|
Blog > Komentarze do wpisu
Szczęśliwego nowego… lepszego… Czy może być lepszy od poprzedniego, w którym nasza rodzina się tak pięknie powiększyła? W którym niemalże każdego dnia od nowa zakochiwałam się w Mężu? W którym codziennie pokazywał mi, że zawsze mogę na Niego liczyć? Że jest Mężem, partnerem, kochankiem, przyjacielem, cudownym ojcem (kolejność dowolna)? Mało kto wytrzymałby ze mną. Postanowienie noworoczne nr 1: być lepszą dla Niego, najlepszą, stale nad sobą pracować, kontrolować się. Na razie się udaje. Chyba. Trzeba Męża spytać. - x x x – Dół zimowowiosenny, już lekki, spowodowany wyjazdem integracyjnym w góry. Wszyscy jadą, ja zostaję. I rozumiem to, jest mi trochę smutno, ale tak jest, a nie inaczej. A smutno mi, bo cyborgiem nie jestem i mam uczucia po prostu. W przypływie słabości i melancholii wygadałam się niechcący Postanowienie noworoczne nr 2: nie zwierzać się babci. Nigdy więcej. Poza tym z naszych firmowych SIOR jedzie tylko Jedna, bo inne albo już na macierzyńskim, albo I Salsa nie jedzie, z kim innym miałabym być w pokoju?! - x x x – W pracy poza tym super… jak zawsze. - x x x – Piekę serniki. Nie hurtowo, na razie upiekłam dwa, z czego obydwa sukcesem były, chociaż drugi większym, bo nie dodałam olejku waniliowego i soku z cytryny, za to dodałam rodzynki. Dziś niestety na pewno go skończymy. I różne mięsa pieczemy od jakichś trzech miesięcy. Wychodzi nam: mnie nacieranie i doprawianie, Mężowi pieczenie. Do tego stopnia, że na święta popiekliśmy dla wszystkich trzech świątecznych stołów. W weekend znów upiekę. - x x x – Chyba postanowienie noworoczne nr 3: ostatecznie opuścić szeregi kapeli, w której chyba jeszcze miałabym coś do zaśpiewania. Ale repertuar mnie zabija, członkowie w tej kwestii niereformowalni. Próbowaliśmy z A. coś jeszcze podziałać, ale się nie udało. A. odszedł, na mnie też już pora. Tak myślę, że jak będę miała jeszcze w życiu coś do zaśpiewania, to na pewno znajdę inne miejsce. I dobrych muzyków do tego. Bez napięć, z metronomem, z rokendrolem. … i tym optymistycznym akcentem… caroll. środa, 19 stycznia 2011, karolina_1308
|
|